Kiedy lęk zaczyna tworzyć w twojej głowie więzienie, kiedy zamykasz oczy i nie chcesz widzieć wszystkiego, co cię dookoła dotyka… kiedy w panice szukasz jednej jedynej bezpiecznej przestrzeni, która daje ci ukojenie, kiedy musisz zrobić coś regularnie albo pięć, 10 albo 15 razy, żeby poczuć, że nic się nie wydarzy złego. Kiedy twoje własne ciało staje się bezwiednie wykonującym narzędziem do poleceń, które wydaje ci coś, coś nakazuje i ma nad tobą pełną kontrolę.

To więzienie, ten przymus, to jest coś, co zadecydowało w którymś momencie twojego życia o tym, że nie będziesz wolna ani wolny, a zamiast tego będziesz cierpieć, że będziesz wykonywać polecenia w kółko i do znudzenia, które będą dawały ci tylko chwilową ulgę.

Czy ten opis jest znajomy? To jeden z najgłębszych rodzajów cierpienia, tak mocno tworzący w głowie iluzję strachu, która paraliżuje, i tak niestety czują się ludzie mierzący się z natrętnymi myślami i zachowaniami obsesyjno-kompulsyjnymi, czyli OCD.

Osoby, które mierzą się z tym, to osoby, które wyjątkowo rejestrują wszystko i wszystkie uwagi. Ta kontrola pozornie stwarza poczucie bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa iluzorycznego, bo wciąż cierpienia osób, które mierzą się z tym, że nic nie daje ulgi. Dla osób bliskich, towarzyszących, zrozumienie tego powoduje złość, frustrację, jak nielogiczne jest to, co jest niewidzialne, bo przecież zaburzeń psychicznych nie możemy zobaczyć, możemy tylko towarzyszyć osobom, które się z nimi zmagają.

W OCD ogromną rolę odgrywa historia, którą sobie opowiadamy

  • Ile razy musisz coś zrobić, żeby coś się nie stało?
  • Co musisz zrobić, żeby poczuć ulgę?
  • Jaka historia stoi za tym, co zrobisz albo czego unikniesz?
Mapa myśli o OCD: co jeśli, opowieści o przyszłości, słowa w głowie, które okłamują, świadomość, nauka pauzy, wartości ponad lękiem

Co możesz zrobić, kiedy nachodzi cię fala tych myśli, przymus zaczyna zabierać cię z „tu i teraz” do „co jeśli, zrób to, zrób tamto, bo TYLKO to da ulgę” (co jest absolutną ILUZJĄ)?

  1. Pobądź z tym uczuciem. Daj temu miejsce, wyraz, uznaj to. Im bardziej z tym walczysz, odsuwasz, tym silniejsze się staje. Uznaj, zaakceptuj, usłysz swój lęk.
  2. Weź kilka głębokich wdechów i wydechów (można ćwiczyć różne techniki). Oddychaj nie po to, żeby lęk zniknął, tylko żeby zostać z nim w kontakcie.
  3. Złap kontakt z rzeczywistością: wymień 3 kolory, 3 rzeczy, które widzisz dookoła siebie. Ta technika pozwala wrócić do rzeczywistości. Niejako wydzielić ją od narracji, słów, jakie są w twojej głowie.
  4. Odrocz poszukiwanie ulgi. Wiem, brzmi to irracjonalnie. Przecież do tej pory to właśnie robienie tej jednej rzeczy, powtarzanie myśli dawało (chwilową!) ulgę. ALE nieodpowiadanie na kompulsję natychmiast (czyli przeciwstawienie się przymusowi, opóźnienie go o chociażby 10 minut) stanowi dużą zmianę.

Te kroki mogą pomóc w trudnej chwili, ale nie zastąpią terapii. W OCD najlepiej przebadaną metodą jest praca z ekspozycją i powstrzymywaniem reakcji oraz ACT prowadzona przez specjalistę. Jednak najważniejsze to nie nurt, a relacja, uznanie, nauka siebie, swoich celów i wartości, odzyskanie sprawczości i psychoedukacja dla bliskich. Jeśli przymus zabiera Ci codzienność, nie musisz zostawać z tym sama ani sam.