O tym, co naprawdę pokazują nasze wybory
Zawodowy pokerzysta.
Striptizerka.
Ksiądz.
Negocjator.
Policjant.
Strażak.
To nie jest przypadkowa lista.
Każda z tych ról uruchamia inne skojarzenia, emocje i oczekiwania społeczne.
Pytanie „kto z nich kłamie najlepiej?” pojawiło się ostatnio w mediach społecznościowych programu The Traitors – formatu, który pozornie mówi o kłamstwie, a w rzeczywistości opowiada o psychologii relacji, zaufania i gry społecznej.
Zainspirowana tym pytaniem, zadałam podobne swoim odbiorcom.
Wyniki były bardzo ciekawe.
Dwa wyniki, dwa różne mechanizmy
W przeprowadzonych przeze mnie ankietach najwięcej głosów otrzymali:
- ksiądz
- zawodowy pokerzysta
Na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak sprzeczność.
W rzeczywistości uruchamiają się tu dwa zupełnie różne procesy psychologiczne.
Ksiądz – wybór oparty na oczekiwaniach moralnych
Wskazanie księdza jako osoby „najlepiej kłamiącej” nie jest oceną kompetencji w kłamaniu.
To reakcja na:
- silną idealizację roli
- wysokie oczekiwania moralne
- dysonans poznawczy, który pojawia się, gdy myślimy o niespójności między tym, co powinno być, a tym, co bywa
W takich wyborach nie głosujemy na umiejętności.
Głosujemy na rozczarowanie zaufaniem do roli, która symbolicznie powinna być „ponad kłamstwem”.
To ważna różnica.
Pokerzysta – wybór oparty na kompetencji
Zawodowy pokerzysta uruchamia zupełnie inny zestaw skojarzeń:
- regulacja emocji
- strategiczne myślenie
- zarządzanie informacją
- komfort w niepewności i ryzyku
- umiejętność ukrywania intencji bez nadmiernego napięcia
I to właśnie dlatego poker tak często pojawia się w mojej pracy szkoleniowej.
Nie jako gra w karty, ale jako model zachowania człowieka pod presją.
Sama uwielbiam grać w pokera.
Z czasem zauważyłam tylko jeden problem — coraz mniej osób chce grać ze mną przy jednym stole.
Pozostałe role nie są przypadkowe
Striptizerka, negocjator, policjant, strażak — każda z tych profesji:
- dotyka innego obszaru kontroli ciała i emocji
- operuje w warunkach stresu, ekspozycji lub odpowiedzialności
- budzi określone społeczne oczekiwania
Dlatego takie pytania są niezwykle ciekawe diagnostycznie.
Nie mówią nam, kto kłamie najlepiej.
Mówią, jak my myślimy o kłamstwie, zaufaniu i władzy.
Dlaczego w takich grach nie wygrywa „najlepszy kłamca”
To jeden z najczęstszych mitów, zarówno w popkulturze, jak i w życiu zawodowym.
W rzeczywistości:
Nie wygrywa ten, kto kłamie najlepiej.
Wygrywa ten, kto najlepiej rozumie ludzi i kontekst.
Kłamstwo jest narzędziem.
O tym, czy zostanie skutecznie użyte, decyduje:
- relacja
- system
- dynamika grupy
- poziom regulacji emocjonalnej
Dlatego osoby, które skupiają się wyłącznie na „sygnałach kłamstwa”, bardzo często mylą się w ocenie sytuacji.
Co naprawdę warto analizować
Zamiast pytać:
„Czy on kłamie?”
znacznie trafniejsze pytanie brzmi:
„Co by się stało, gdyby mówił prawdę?”
To przesunięcie perspektywy zmienia jakość rozmowy, analizy i decyzji — zarówno w relacjach prywatnych, jak i w organizacjach.
Podsumowanie
Pytania o kłamstwo rzadko są pytaniami o kłamstwo.
Znacznie częściej są pytaniami o:
- zaufanie
- role społeczne
- władzę
- lęk przed stratą
Dlatego takie formaty jak The Traitors są psychologicznie tak interesujące.
Nie dlatego, że pokazują kłamców.
Tylko dlatego, że obnażają mechanizmy ludzkiego zachowania w warunkach gry.