5 listopada 2026 roku wchodzą w życie zmiany w Kodeksie pracy dotyczące mobbingu. Prawnicy piszą o nich dużo — i słusznie. Ja chcę napisać o tym, czego w żadnym regulaminie nie znajdziecie.
Co się zmienia — w skrócie
- obowiązuje nowa definicja mobbingu — od dnia wejścia przepisów,
- pracodawcy zatrudniający co najmniej 10 osób muszą ustalić reguły, procedury i częstotliwość działań w zakresie przeciwdziałania naruszaniu godności, nierównemu traktowaniu, dyskryminacji i mobbingowi (w układzie zbiorowym, regulaminie pracy lub odrębnym regulaminie),
- na dostosowanie dokumentów jest 6 miesięcy,
- minimalne zadośćuczynienie dla osoby doznającej mobbingu rośnie do sześciokrotności minimalnego wynagrodzenia,
- pracodawca, który wypłacił odszkodowanie, może dochodzić zwrotu od osoby odpowiedzialnej za zachowania mobbingowe.
Szczegóły prawne warto omówić z prawnikiem prawa pracy — to on przygotuje regulamin i procedurę.
Czego regulamin nie powie komisji
Regulamin powie, kto zasiada w komisji, w jakim terminie rozpatruje zgłoszenie i jak dokumentuje postępowanie. Nie powie, co zrobić, gdy osoba zgłaszająca mobbing w połowie rozmowy zaczyna drżeć, milknie albo patrzy w pustkę.
Prowadziłam komisję antymobbingową. Wiem, że najtrudniejsze momenty nie są w procedurze. Są w pokoju, w którym siedzą dwie lub trzy osoby i jedna z nich opowiada o czymś, co ją zraniło.
Trzy rzeczy, których komisja potrzebuje oprócz regulaminu
1. Umiejętność bezpiecznego prowadzenia rozmowy
Rozmowa o trudnym doświadczeniu może zranić ponownie. Komisja powinna wiedzieć, jak zapewnić rozmówcy poczucie bezpieczeństwa, jak nie brać szczegółów, których nie potrzebuje, i jak zakończyć rozmowę dopiero wtedy, gdy człowiek wrócił do „tu i teraz”. Opisałam to w artykule o czterech krokach rozmowy wyjaśniającej.
2. Świadomość siebie
Członkowie komisji też są ludźmi. Reagują na rozmówców przez pryzmat własnej historii — łagodnieją wobec kogoś, kto przypomina im bliską osobę, albo twardnieją wobec kogoś, kto przypomina im kogoś, kto ich skrzywdził. W psychoterapii nazywamy to przeciwprzeniesieniem. W komisji to ryzyko dla bezstronności.
3. Rozróżnianie faktów od interpretacji
„Ona mnie zastraszała” to interpretacja. „Powiedziała, że jeśli nie zostanę po godzinach, to pożałuję” — to fakt. Komisja, która nie rozróżnia jednego od drugiego, będzie albo zbyt łatwowierna, albo zbyt podejrzliwa.
Co możesz zrobić już teraz
- przygotuj z prawnikiem regulamin i procedurę,
- przeszkól członków komisji nie tylko z przepisów, ale też z prowadzenia rozmów,
- daj im proste narzędzie do pracy w pokoju rozmów.
Prowadzę warsztaty online dla komisji antymobbingowych i przygotowałam narzędzie „Rozmowa, która nie rani”. Zobacz ofertę dla firm.