22140451_10155662647138360_945612258_o

Witam ponownie wszystkich miłośników kryminalnych zagadek :)

Na początek…zagadka – przeczytaj i zastanów się jaka jest odpowiedź – UWAGA na koniec wpisu rozwiązanie zagadki!

 

OTO i ZAGADKA:

Komisarz Szarek od dwóch tygodni pracował nad sprawą porwania dla okupu miejscowego biznesmena. Mimo mozolnej pracy operacyjnej policjanci nie byli w stanie wytypować potencjalnego porywacza. Zaginionym był Marek Janicki, kiedyś właściciel dużego zakładu krawieckiego, dziś niewielkiego, kulejącego komisu samochodowego. Mężczyzna kilka lat temu popadł w poważne długi. Ostatnio próbował odbić się od dna, sprowadzając używane samochody z zagranicy. Właśnie tam teraz śledczy kierowali swoją uwagę. – Po co ktoś porywa mężczyznę, który od lat nie ma pieniędzy? Może chodzi o wyegzekwowanie należności za sprowadzone samochody? – zastanawiali się policjanci z wydziału komisarza Szarka.

Hipoteza policjantów mogła być prawdziwa, bo porywacze domagali się pieniędzy od rodziny. Wpłacono w sumie trzy kwoty. Pierwszy raz po 10 tysięcy złotych i dwa razy po 20 tysięcy złotych. W sumie 50 tysięcy. Kwoty nie były duże, podobnie jak komis Janickiego. Chcąc ratować życie Marka, na okup składali się bliżsi i dalsi krewni. Marek Janicki w reklamach swojego komisu podawał numer komórkowy, oraz numer stacjonarny do swojego domu. Zdarzało się, że ten ostatni odbierała żona, gdy Janickiego nie było w domu. Właśnie w ten sposób porywacze pierwszy raz skontaktowali się z jego żoną. Zrobili tak tylko przy pierwszej racie, wiedząc, że zaskoczona kobieta ich nie nagra. Potem wysyłali już tylko listy. – Zbieramy się, dzwoniła Bożena Janicka. Ma kolejny list – rzucił do kolegi komisarz Szarek zdejmując z wieszaka kurtkę i czapkę. Za oknem panowała typowa jesienna zawierucha. Padał deszcz. Sierżant jadący z komisarzem, wsiadając do radiowozu, niefortunnie wdepnął w wielką kałużę. – Tylko dobrze wytrzyj buty, bo im pobrudzisz marmury – skwitował nieporadność kolegi ubawiony komisarz. Dobrze pamiętał okazały dom Janickich, bo przed laty spotykał się tam z Janickim, po włamaniu do jego zakładu krawieckiego.

Kiedy komisarz Szarek podjechał pod dom Janickiej, kobieta właśnie wysiadała ze swojego mercedesa. Niedawno, okazyjnie sprowadził go z zagranicy jej mąż . – Mam list, żądają znów 10 tysięcy – rzuciła wchodząc pierwsza do domu. Wnętrze budynku, jedyna pamiątka z czasów bogactwa Janickich, w niczym nie przypominało okazałej rezydencji, jaką zapamiętał komisarz Szarek. Na kanapie leżały męskie i damskie ubrania, po podłodze walały się sterty papierów. Marmury pokryte grubą warstwą kurzu świadczyły o tym, że o zrezygnowało z usług sprzątaczki. – Przepraszam, za nieporządek, ale nie mam teraz głowy do sprzątania – powiedziała rozdzierając kopertę. Komisarz Szarek omiótł zaniedbane pomieszczenie wzrokiem i usiadł na kanapie. – Już wiem, że pani kłamie i jest w zmowie ze swoim mężem – rzucił z uśmiechem

Jak komisarz Szarek zorientował się, że porwanie Marka Janickiego zostało sfingowane?

ROZWIĄZANIE ZAGADKI:

.

.

.

.

.

.

Odpowiedź brzmi:

Bożena Janicka przyjeżdżając do domu z listem, nie mogła wiedzieć co jest w zamkniętej kopercie, bo dopiero ją otworzyła przy policjantach. Dodatkowo, nie mogła przewidzieć kwoty, bo w ostatnich dwóch ratach porywacze prosili o 20 tysięcy. Wyłudzanie stosunkowo niewielkich kwot od rodziny było sposobem na wyjście ze spirali długów, w jaką wpadli Janiccy.

źródło: https://www.nowiny.pl/duzy-kaliber/121175-zagadka-kryminalna-tajemnicze-porwanie.html

 
PROFIL SPRAWCY
 
Na profil sprawcy składa się kilka rzeczy:
1. Dane demograficzne
2. Charakterystyka fizyczna
3. Nawyki
4. Przekonania i wartości
5. Zachowania przed/po dokonaniu przestępstwa
(Typologia wg Scotia J.Hicks, Bruce D.Sales)
 
Na podstawie tego krótkiego fragmentu ciężko stworzyć dobry, pełny profil.
Nie wiemy nic na temat codziennych zachowań, nie możemy określić poziomu inteligencji sprawcy (jedynie po tym, że dał się złapać na kłamstwie – ale to też może wynikać z działania pod wpływem emocji).
Co zatem możemy wyciągnąć?
Jeśli chcielibyśmy stworzyć profil Bożeny Janickiej…
 
1. Sprawca niezorganizowany – czyli taki, który mówiąć najogólniej nie ma ‚pomysłu’, działa pod wpływem chwili, czasami bardzo silnych emocji robiąc przy tym mnóstwo błędów. Taki sprawca też często charakteryzuje się brakiem organizacji w różnych aspektach – tutaj jako przykład możemy wziąć porozrzucane rzeczy, ogólny bałagan, kurz, niedbałość o wygląd zewnętrzny domu.
 
2. Motywacja sprawcy – najprawdopodobniej pieniądze. Możemy wnioskować po historii prowadzonych wcześniej firm z małymi rezultatami.
Jeśli zaś bralibyśmy pod uwagę możliwość ‚prawdziwego’ porwania, w które nie byłaby zamieszana żona porwanego wówczas zastanowiłoby mnie przy budowie profilu nie tylko ślady jakie mamy po porwaniu, ale sam profil Ofiary – męża.
1. Różnica w branżach – zakład krawiecki a komis samochodowy.
2. Długi – z czego wynikające i w jakich kwotach. Porywacze chcieli stosunkowo niewielkie kwoty, nie wiemy też jak brzmiały ich groźby, ale sam fakt, że nie było to 50tysięcy a 10, 20 może coś sugerować, albo w ogóle prowadzić do jakiejś konkretnej liczby np wynikającej z zadłużenia rodziny.
3. Nawyki, rodzinne strony żony – jej upodobania. Widzimy w opisie takie sformuowania jak: „Marmury pokryte grubą warstwą kurzu świadczyły o tym, że o zrezygnowało z usług sprzątaczki.” – ten fragment świadczy o upodobaniach sprzed długów w jakie wpadli – do życia wystawnego i drogiego.
4. Zmiana zachowania męża/żony w sytuacji problemów finansowych.
Być może zachowania same wskazywałyby na izolację/aspołeczność/nieradzenie sobie, które doprowadziły do desperackich posunięć – co w tym wypadku jest zbieżne z rozwiązaniem zagadki – upozorowaniem porwania dla własnych korzyści.
5. Forma kontaktu – list, telefon – każdy o czymś świadczy. Przy informacji czy był pisany odręcznie, czy mailowo daje sporą możliwość także uzyskania danych geograficznych (np miejsca wysłania listu).
Jako ciekawostkę dodam, że marka samochodu też dużo mówi o właścicielu – wiemy, że jest to Mercedes, natomiast nie wiemy czy stary czy nowy model, co też zmienia postać rzeczy. Nie wiemy też kto decydował o zakupie, ale…
Tutaj na deser zagadka dla Was ode mnie: jak myślicie co może mówić o niej jej marka samochodu przy założeniu, że ona sama wybierała markę?
Mam nadzieję, że rozwiązywanie zagadki oraz profil okazał się dla Was interesujący!
Jeśli podobał Wam się tekst – udostępnijcie :)
Do następnego!
NH