black-friday-sale

Black Friday, czyli dzień, który ‚pożyczyliśmy’ z zachodu. Dzień, w którym w Stanach Zjednoczonych odbywają się ogromne wyprzedaże. Ceny spadają czasami więcej niż o 50%, przed sklepami wyczekują tłumy ludzi. Niekiedy pojawiają się także sceny wręcz dantejskie kiedy w wyniku szaleństwa związanego z promocjami ludzie doznają obrażeń cielesnych wynikających z szarpaniny, czy pośpiechu w tłumie.

Black_Friday_by_Powhusku

Zdjęcie źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarny_pi%C4%85tek#/media/File:Black_Friday_by_Powhusku.jpg

Black Friday w Polsce, czyli na jakie pułapki…nas nabrano.

Psychologia społeczna na pewno bije brawo temu, co mieliśmy okazję obserwować. Kunszt manipulacji, wywierania wpływu oraz psychologii kłamstwa atakował nas z każdej możliwej strony.

Ze względu na poufność informacji opiszę tu tylko kilka zaistniałych mechanizmów na przykładach, całość omawiana jest na moich kursach i szkoleniach.

black-friday-przecena-butow_2017-11-24_20-42-23

Wszystko mi mówi o obniżkach, wszyscy idą…pójdę i ja.
Niby taka prosta i oczywista rzecz jakiej w życiu codziennym większość z nas stara się unikać a jednak w marketingu i sprzedaży bardzo dobrze działająca.
Czyli społeczny dowód słuszności. Z reguły dbamy o własne zdanie, swój styl, nie chcemy być tacy jak inni, robić jak inni, często bronimy swojej indywidualności, ale sprawa zupełnie się zmienia kiedy dostajemy tak zmasowany atak na wszystkie nasze zmysły.
Co się na to złożyło?
Reklamy pojawiające się wszędzie, te działające na słuch – w radiu, te działające na wzrok – ogromne bilbordy na mieście oraz w telewizji. Większość stacji radiowych tego dnia miało podwojony czas antenowy na emisję reklam a już na kilka dni przed w większości centrów handlowych wisiały oznaczenia z informacją, że już w piątek…Black Friday i wielkie obniżki. Niektóre sklepy zaczęły obchodzenie tego dnia już parę dni wcześniej dopinając do metek odzieży informację, że niższa cena jest ze względu na Black Friday. Czy miało to znaczenie? Oczywiście, że tak. Wiele osób jeszcze dobrze nie zna pochodzenia i wymowy black friday w Polsce stąd zadaniem mediów było wzbudzenie popytu na ten dzień, nakręcenie wszystkiego tak by ten jeden nie do końca znany dzień wzbudził nasze pożądanie, przez co nie do końca świadomi siłą rzeczy w pracy, w domu, wśród znajomych tematem wiodącym był Black Friday.
Reklamy jakie widzieliśmy robione były tak, by ukazywały dużo ludzi zainteresowanych tematem. Co oczywiście przynosiło zamierzony efekt, czyli wzbudzało w nas jeszcze większą chęć sprawdzenia na własnej skórze czy rzeczywiście te promocje będą takie fajne….a wtedy…
Kiedy już nasza noga przestąpiła próg centrum handlowego w ‘magiczny piątek’ podświadomie ulegliśmy i aż 80% z nas dokonało zakupu. Dlaczego? Bo tym samym zyskano nasze zaangażowanie. Lubimy sobie ufać, naszej intuicji, lubimy czuć konsekwencję naszego działania, dlatego zawsze powtarzam, że jeśli masz powiedzieć ‘nie’ powiedz je na początku, bo potem z każdym krokiem wycofanie staje się niemal niemożliwe. Przez tę zasadę wielu z nas idąc tego dnia do sklepów dokonało zakupów i 90% osób zapytanych będzie przekonanych, że te zakupy były słuszne, promocje były wysokie i na pewno na tym zyskali. Dlaczego tak się dzieje? Z tego samego powodu, z którego dajemy się okłamywać – działa mechanizm obronny, który ma chronić nasz umysł. Nie lubimy czuć się oszukiwani, a nawet kiedy zostaniemy okłamani często dzieje się tak, dlatego że tego chcieliśmy a nie, że nie wiedzieliśmy.

Tymczasem osobiście odwiedziłam kilka sklepów na parę dni przed oraz w trakcie Black Friday żeby potwierdzić słuszność tych mechanizmów, których było o wiele więcej…

Ciekawa jestem Waszych doświadczeń związanych z tym dniem! Black Friday czy White Lie?